• Muminki to nie tylko bajka, czyli dlaczego Pippi nie może być blondynką, a Kermit musi być szary

    Przyjaciółka zwierzyła mi się niedawno, że kiedy jej smutno i źle, spaceruje ulicami starej Oliwy. I to nie dlatego, że tam mieszka, lecz dlatego, że wiele lat temu tam właśnie, nieopodal uniwersytetu spędzałyśmy czas w przerwach pomiędzy zajęciami. Nie w uczelnianym bufecie, nie na papierosie, tylko na maluteńkiej łące, która w zależności od pory roku kwitła albo pokrywała się szronem. W tamtym pięknym, dobrym, niezapomnianym czasie łączka stanowiła nasze królestwo. I dziś Ewa ucieka tam właśnie, bo tam znowu czuje, że ma nieograniczone możliwości i mnóstwo szczęśliwych chwil przed sobą. CZYTAJ WIĘCEJ